Podsumowanie efektów w 2016 r.

Waga mówi sama za siebie 😉 Idzie cały czas w górę i jest coraz bliższa docelowej, czyli 66 kg.

waga

Jeszcze przed świętami moja waga dobijała do 64 kg i miałam nadzieję, że uda mi się przekroczyć ten próg do końca roku. Nie tylko udało się, ale zatrzymałam się na ok. 64,5-64,7 kg, z czego niezmiernie się cieszę. Na zdjęciu widać wagę z 29 grudnia, a po obżarstwach Sylwestrowych nadal się utrzymuje.

Minus jest taki, że pomimo zyskania łącznie 3,5 kg (w ciągu 4 miesięcy), przez rzadkie ćwiczenia nie widzę kolejnego efektu w postaci budowy mięśni. Patrząc w lustro widzę tylko efekty z pierwszych 2 miesięcy ćwiczeń i nic dziwnego, bo tylko w tamtym okresie zachowywałam regularność w treningach i pilnowałam diety. Niestety w międzyczasie dwukrotnie złapały mnie choroby, przez które straciłam po ok. 0,5 za każdym razem, więc gdyby nie one, ważyłabym jeszcze więcej.

W najbliższym czasie moim celem jest +1 kg miesięcznie, aby na wiosnę uzyskać końcowy cel (66 kg) i decydować, co dalej. Teraz skupię się na brzuchu i łydkach, i ewentualnie pod koniec postaram się o trening całościowy. Myślę, że przyda mi się ponowny kontakt z jakimś dietetykiem, więc jak tylko będę miała kolejne pomiary, zamieszczę je na stronie.

Trzymajcie za mnie kciuki 😉

Reklamy

Skomentuj wpis

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s