Czy uda się dojść do 64 kg w tym roku?

Pisałam już o tym, że mam problem z kolanem po ostatnich treningach. Trwało to ok. 2 tygodnie i w zasadzie tak szybko, jak ból się pojawił, tak samo szybko odszedł. Niestety przez to miałam tylko 1 trening w tym miesiącu, ale przynajmniej pilnuję diety. 

Dawniej wspominałam, że moja dietetyczka była zafiksowana na punkcie zdrowego odżywiania i namawiała mnie do max 5 posiłków dziennie, a najlepiej 4. Nie wyobrażałam sobie jeść tylko 4 razy dziennie, a z 5 dawałam radę pod warunkiem, że kładłam się spać w miarę wcześnie. Potem jednak machnęłam na to ręką i jak zdarzało mi się być głodną kilka godzin po kolacji, to sięgałam po coś szybkiego z lodówki albo po słodkości – nie mam nawet wyrzutów sumienia 😉 tym bardziej, że z wagą jest dużo lepiej. Pewnie dlatego, że jem tyle samo, ale nie mam tylu okazji do spalania tego. Z tenisa na jakiś czas zrezygnowałam, a zamiast 4 treningów na siłowni, w listopadzie były tylko 2, a w grudniu 1. Mam oczywiście mocne postanowienie poprawy 😉

W chwili pisania tego posta ważę 63,7 kg, momentami nawet 63,8 kg. Liczę na to, że jeszcze w tym roku zobaczę na wadze pełne 64 kg i – biorąc pod uwagę zbliżające się święta myślę, że to wykonalne.

Reklamy

Skomentuj wpis

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s