Podsumowanie listopada

Ten okres był słaby pod względem ćwiczeń. Z jedzeniem bywa różnie –  jednak lepiej jest, kiedy ktoś mnie pilnuje i systematycznie sprawdza, chociaż grzeszki polegały głównie na podjadaniu słodkości. Na szczęście rzadsze ćwiczenia nie odbijają się na wadze, bo co jakiś czas wzrasta i w tej chwili ważę nieco ponad 63 kgCzytaj dalej

Podsumowanie października

Październik był słabym miesiącem zarówno ze względu na przeziębienia, które co chwilę próbowały mnie łapać, jak i przez pogłębiające się dolegliwości w związku z AZS. Trenowałam mniej w obawie przed tym, że goniące mnie przeziębienie w końcu mnie złapie. Z jedzeniem było OK, tylko musiałam zamienić mleko krowie na roślinne – na zmianę sojowe, kokosowe i migdałowe. Po jednym z zatruć próbowałam przejść na krowie bez laktozy, ale po nim też się kiepsko czułam. Czytaj dalej

Podsumowanie września

Pomiar tkanki tłuszczowej i mięśni

We wrześniu trenowałam bardzo systematycznie zarówno na siłowni, jak i w tenisa. Udało mi się nawet zmotywować do tego, aby samej zejść na siłownię i poćwiczyć wieczorem – celem było wytrzymanie chociaż pół godziny do 45 minut, a udało się trenować przez pełną godzinę, więc jestem z siebie bardzo zadowolona.  Czytaj dalej